Po prawie dwóch miesiącach stąpania wyłącznie po naszym swojskim pogórzu i dreptania krakowskimi uliczkami w końcu nadszedł czas na odetchnięcie górskim powietrzem. W ferworze przygotowań do egzaminu dyplomowego Ani trzeba było zrobić sobie milą przerwę, a w przypadku Dominika ciekawie zacząć wakacje. Z plecaka pełnego marzeń wyjęliśmy kolejne i zaledwie dzień przed wyjazdem podjęliśmy decyzję, że... idziemy na Pilsko! A było to 27 czerwca...