Piękna sobota 22 marca - w sam raz na wyjście w góry. Na początku nie wiedziałam dokładnie dokąd jedziemy. Dominik polecił mi tylko, żebym ubrała się jak w góry i wzięła kilka map. Za Jordanowem urzekły nas widoki na ośnieżony masyw Babiej Góry, jednak to nie był cel wyprawy. Po jakimś czasie domyśliłam się, że pójdziemy na Mogielicę (1171m n.p.m.) - najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego.