Oto druga część naszego sierpniowego wałęsania się po górach, miasteczkach, wsiach i dolinach Beskidu Niskiego. Kolejny dzień naszego tam pobytu to dalsze odkrywanie miejsc, których nigdy wcześniej nasze stopy nie dotknęły. Mieliśmy ogólny plan, ale pozwoliliśmy sobie, by był on elastyczny, więc nierzadko sięgaliśmy po mapę, by znaleźć coś, co z niewiadomych przyczyn nas intrygowało. I tak pierwszym opisanym dziś miejscem będzie wieś Zyndranowa, w której nocowaliśmy.
